W miniony piątek odwiedziły nas (uczniów i uczennice klasy IIaG i IId1G) nasze rówieśniczki z jednego z poznańskich liceów realizujące projekt społeczny OUTyzm. Podczas wirtualnego spotkania Zosia i Roma przybliżyły nam, co oznacza życie ze spektrum autyzmu, obaliły popularne stereotypy dotyczące autyzmu i przedstawiły różne sposoby rehabilitacji. Wiedzieliście, że jedną z najskuteczniejszych metod rehabilitacji jest animaloterapia? Tak, dobrze się domyślacie, to terapia przy pomocy zwierząt – głównie psów i koni.

Nie wiadomo dlaczego dzieci mają autyzm. Naukowcy i lekarze cały czas poszukują odpowiedzi na to pytanie. Wiemy na pewno, że autyzm wpływa na funkcjonowanie mózgu i ciała. U dzieci z autyzmem zmysły, procesy myślowe, komunikacja i ruchy ciała działają inaczej. To sprawia, że postrzegają świat w bardzo nietypowy sposób.

Niektóre dzieci z autyzmem niczym się nie wyróżniają, a autyzm wpływa jedynie na to, jak się zachowują i porozumiewają w określonych sytuacjach. U innych dzieci autyzm wpływa na to, co robią i jak się porozumiewają przez cały czas. Czasami autyzm wpływa na dzieci w tak dużym stopniu, że nie mogą kontrolować swojego ciała, ani porozumiewać się mową.

Na zakończenie spotkania mogliśmy wziąć udział w quizie wiedzy o autyzmie, a także uzyskać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Warsztaty były z pewnością okazją do poznania perspektywy, z jakiej osoby autystyczne obserwują świat, są one istotną częścią naszego społeczeństwa i nie powinny być z niego wykluczane.

Zachęcamy Was do obejrzenia krótkiego filmiku – przez świat osób ze spektrum autyzmu przeprowadzi Was głos Kayah :)

Mikołaj Kłek IIaG

Monika Darmofał-Karanowska

 

P.s.: Wszystkich zainteresowanych realizacją projektów społecznych w ramach olimpiady praktycznej „Zwolnieni z teorii” zapraszamy do kontaktu z pedagogiem szkolnym

 

To narzędzie skierowane jest bezpośrednio do Ciebie, Dziewczyno/Chłopaku! Znajdziesz w nim kilka ćwiczeń, które pomogą Ci przetrwać trudny czas i pozwolą spojrzeć na siebie trochę inaczej. Wśród zadań są te dotyczące radzenia sobie ze stresem i emocjami, jak i ćwiczenia uważnościowe i medytacyjne, komunikacyjne i skupione na zmianie zachowań. Możesz zrobić je wszystkie lub tylko wybrane. Możesz je powtarzać albo zrobić tylko raz. Możesz robić je sama/sam lub z zaprzyjaźnioną osobą.

A przy okazji polecam tu zajrzeć tym, których kręci studiowanie w przyszłości psychologii – udostępniam, korzystajcie!

<- pobierz ->

 

Pozdrawiam - Monika Karanowska

Mimo trudności związanych z pandemią po raz kolejny w Kętrzynie odbył się Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Uczniowie naszej szkoły jak zawsze licznie kwestowali na ulicach miasta, pomimo mrozu i wiatru. Wielkie brawa i podziękowania dla wolontariuszy oraz dla wszystkich, którzy wspierali akcję.

 

Wspólnymi siłami Kętrzyn uzbierał aż !93 447, 75 zł!

 

Jeśli patrzysz na swoje dziecko, które do niedawna chętnie przytulało się do Ciebie, a teraz wrzeszczy, że jej/jego nie rozumiesz i jeśli zastanawiasz się, jak to możliwe, że Twój słodziaszek/maluszek/dzióbaniek/ przeobraził się z ukochanej córeczki/synusia w monstrum trzaskające bez powodu drzwiami, ciskające wulgaryzmami czy wybuchające gwałtownym śmiechem – koniecznie przeczytaj ten artykuł. Może łatwiej przyjdzie Ci zrozumieć, jak dokonuje się to przeobrażenie.

Każdy rodzic, który szczęśliwie przebrnął przez okres wczesnodziecięcego rozwoju i największej niedojrzałości emocjonalnej dziecka (patrz: bunt dwu- i trzylatka) i nie osiwiał, myśli sobie: „Gorzej już być nie może”. Nic bardziej mylnego. Między 3 a 10 rokiem życia nasze dziecko staje się cudownym, kochającym „misiem – tulisiem” i to wtedy tracimy czujność. Co prawda znajomi - rodzice nastolatków - ostrzegają, że potem będzie tylko gorzej, no ale nikt z nas – rodziców nie spodziewa się, że może być AŻ TAK!!!

Nastoletnie dzieci miewają bardzo zmienne nastroje, bywają wybuchowe i impulsywne, a co gorsze często podejmują nieprzemyślane decyzje i ochoczo sięgają po pierwsze używki. Dla niejednego dorosłego jest to naprawdę trudne do zrozumienia, a tym bardziej do zaakceptowania. Zaczynamy zamartwiać się tym, że być może nie najlepiej “wychowaliśmy” swoje dzieci, że popełniliśmy jakieś błędy, albo że z naszymi dziećmi dzieje się coś naprawdę niedobrego. Czasami towarzyszy nam przekonanie, że dzieci robią nam na złość albo próbują nami manipulować.

A wszystkiemu winny jest dojrzewający mózg!

Wiemy już, że mózg dziecka rozwija się najszybciej i najbardziej intensywnie od narodzin do 6 roku życia, a rozwój ten (w dużym uproszczeniu) polega na tworzeniu nowych komórek nerwowych i połączeń między nimi. W rezultacie w mózgu 6-latka są biliony takich połączeń!!!

Część z nich musi zostać zredukowana w ciągu kolejnych kilkunastu lat. To trochę jak z nowym smartfonem albo laptopem. Im więcej pojawi się w nim aplikacji i programów, tym mniej sprawne zaczyna być urządzenie, spowalnia się jego praca, czasami mówimy, że „zamula” i konieczne jest jego wyczyszczenie. Takie „czyszczenie” na poziomie mózgu usprawnia jego działanie i w pewnym stopniu go porządkuje. Dzięki temu dziecko po 6 r.ż. zdaje się więc być bardziej stabilne emocjonalnie, mniej impulsywne i lepiej radzić sobie z wyrażaniem emocji niż dwu- czy trzylatek. Skąd zatem powrót nastolatków do chwiejnej wczesnodziecięcej przeszłości?

Przyczyną różnych „dziwnych” zachowań nastolatków są zmiany w mózgu

Kora mózgowa – swoiste centrum zarządzania, siedziba rozsądku – wciąż dojrzewa, a praca, jaką wykonuje mózg w tym ważnym okresie, jest bardzo energochłonna. Młodzi ludzie mogą podlegać gwałtownym emocjom i być rozdzieranymi przez skrajności, odczuwać drażliwość, niechęć do określonych działań, obniżoną koncentrację, nadwrażliwość na ocenę swojej osoby, niekiedy nerwowość, porywczość. Mogą też potrzebować więcej snu i określonych składników odżywczych. Również w tym czasie mogą zacząć pojawiać się pierwsze pomysły na nieco ryzykowne przedsięwzięcia – jazdę na motorze, prowadzenie auta bez prawa jazdy, sięganie po pierwsze używki. Zdolność oceny konsekwencji swoich działań leży niestety poza zasięgiem młodych ludzi. Przy podejmowaniu decyzji nie pracuje u nich kora przedczołowa, tylko tzw. “niższa/prymitywna” partia mózgu (bruzda skroniowa górna).

Prawidłowe funkcjonowanie ludzkiego mózgu zależy od precyzyjnego przekazywania informacji pomiędzy jego poszczególnymi strukturami, a ten mechanizm jest w okresie dojrzewania w istotny sposób zaburzony. Różne części mózgu dojrzewają w różnym czasie i w różnym tempie, a to oznacza, że ich współpraca nie przebiega najlepiej. To oczywiście znacząco oddziałuje na młodych ludzi, a ich zachowania i reakcje są odpowiedzią na poczucie wewnętrznej niestabilności. Nastolatkowie bywają nieprzewidywalni, często swoimi słowami i postawami ranią innych ludzi. Według badaczy do świadomości młodych ludzi nie dochodzi zbyt szybko informacja o tym, że naruszają czyjeś granice, albo że ktoś mógł poczuć się głęboko urażony ich postępowaniem. Brak dobrej łączności między różnymi częściami mózgu wpływa więc na to, że młodzież nie zawsze liczy się z uczuciami innych.

Układ limbiczny odpowiedzialny za emocje i instynktowne reakcje oraz układ nagrody (zachęcający do robienia tego, co subiektywnie przyjemne) są najintensywniej działającymi i najbardziej dynamicznymi obszarami mózgu u nastolatków. To też przyczynia się do nadmiernej impulsywności, zmienności nastrojów oraz różnych skrajnych zachowań.

Niedojrzały jeszcze mózg nastolatków jest szczególnie wrażliwy na działanie układu nagrody opartego na dopaminie (dopamina to ta substancja, która uwalnia się podczas wykonywania przyjemnych dla nas czynności). Młodzi ludzie (z uwagi na dość chaotycznie działający w okresie dorastania układ nagrody) niestety nie potrafią właściwie kontrolować odczuwania przyjemności. W rezultacie prowadzi to często do różnego rodzaju uzależnień i powoduje cały szereg niebezpiecznych zachowań i skłonności. Uzależnienia u nastolatków bywają też dużo szybsze i głębsze niż u osób dorosłych, a nabyte w tym wieku nałogi są trudniejsze do pokonania.

Najważniejsze wnioski, jakie płyną z badań nad mózgiem, są takie, że postawy nastolatków nie są skierowane przeciwko dorosłym, a są jedynie wynikiem zmian zachodzących w ich organizmach. Okres dorastania to czas porządkowania ważnych obszarów mózgu. U rodziców połączenia nerwowe w części mózgu odpowiedzialnej za kontrolowanie impulsów, odporność na frustrację, zdolność oceny skutków własnych działań czy przejmowanie odpowiedzialności są już stabilne i wykształcone, u dzieci muszą one dopiero się rozwinąć i utrwalić. Aby młody człowiek mógł nauczyć się tych kluczowych zdolności, musi mieć możliwość poznawania siebie i świata poprzez samodzielnie zbieranie doświadczeń, rozwiązywanie problemów i stawianie czoła różnym wyzwaniom (zawsze pod przewodnictwem empatycznego dorosłego). Nie ma innego sposobu na to, aby w jego mózgu wykształciły się odpowiednie połączenia komórek nerwowych – one nie powstaną na komendę rodziców, a jedynie w wyniku swobodnego doświadczania codzienności. Badania dowiodły, że niektóre części mózgu człowieka (w tym kora mózgowa) rozwijają się przez cały okres dojrzewania, a nawet jeszcze dłużej, bo aż do 25 r.ż. (a nie jak sądzono wcześniej – jedynie do 6 czy 10 r.ż.). A zatem: CIERPLIWOŚCI, kochani rodzice!

Kilka słów o tym, czego nie robić w trakcie rozmowy wspierającej.

Pewne zachowania, które wynikają z naszych dobrych zamiarów, mogą niestety przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. W rozmowie najbardziej przeszkadza:

 

😒 Udzielanie rad

Czasem myślimy, że wiemy, co powinien zrobić nasz rozmówca, zanim on zdąży dokończyć zdanie. Spokojnie! Na działanie może być za wcześnie. Najpierw skup się na tu i teraz – pewnie jeszcze nie widzisz, jak skomplikowana jest sytuacja Twojego rozmówcy, a gdy dasz mu szybką radę, może poczuć, że go lekceważysz.

 

Porównywanie i wartościowanie

Być może przez to, co mówi bliska Ci osoba, odczuwasz poirytowanie. Może uważasz, że popełnia błąd. Powstrzymaj się jednak od ocen. One nikomu nie pomogą. Mogą jedynie sprawić, że Twój rozmówca poczuje się jeszcze bardziej samotny i niezrozumiany. Zwroty takie, jak „czym Ty się przejmujesz?” albo „inni mają gorzej” gwarantują porażkę w rozmowie.

 

🙁 Ocenianie emocji rozmówcy

Pamiętaj, że nie ma czegoś takiego jak dobre albo złe emocje. Każda to dla nas sygnał o naszych potrzebach. Danie komuś do zrozumienia, że nie powinien czuć tego, co czuje, oznacza pominięcie ważnego drogowskazu (i jest kolejną metodą, by nasz rozmówca poczuł się jeszcze gorzej).

 

😩 Traktowanie z góry

To odnoszenie się do kogoś z wyższością, jakbyśmy zjedli wszystkie rozumy. Być może mamy w czymś więcej doświadczenia albo jesteśmy starsi. Bez względu na to nie jest dobrze dawać drugiej osobie do zrozumienia, że czegoś jej brakuje. Pozwól swojemu rozmówcy zbierać własne doświadczenie. Wspieraj go w tym jako towarzysz, nie jako niedościgniony wzór.

 

Zwroty szkodzące rozmowie - wyrzuć ze słownika takie zwroty jak:

👉Niepotrzebnie się tak przejmujesz

👉A Ty znowu… / jak zwykle…

👉No co Ty, uszy do góry

👉Powinieneś…

👉Nie możesz się tak wszystkim przejmować.

👉Nie przesadzaj

👉Ja na Twoim miejscu… (chyba że rozmówca nas o to zapyta)

👉Nie przejmuj się

👉Weź się w garść

👉Jesteś silny, dasz sobie radę (zamiast tego powiedz: Rozumiem, że obawiasz się, że nie dasz rady).

 

Pamiętaj: jedna rozmowa to nie koniec. Troszcz się o siebie i bliskie Ci osoby na co dzień. Zwracaj uwagę na emocje swoje i osób wokół Ciebie, aby móc je wesprzeć w razie potrzeby.