Szybki dostęp

 

Rekrutacja 2019/2020

 

 

„Pamiętam jak zaczęliśmy pracę na tym projektem – mówi jeden z pomysłodawców i opiekun grupy teatralnej RAMPA, Jarosław Olejnik – Było wiele wątpliwości, wiele niewiadomych. Pomysł na ten spektakl tłukł mi się w głowie od jakiegoś czasu. Ale nigdy nie było czasu, lub było za mało ludzi. Ale jak zacząłem rozmawiać z członkami naszej grupy, jak zaczęliśmy układać go sobie w głowie, coś zaskoczyło. Dodatkowo udało mi się namówić do współpracy Izę i Piotra Frąckiewiczów (instruktorzy tańca i opiekunowie Teatru Czarno-Biała Strefa Tańca, działająca przy Kętrzyńskim Centrum Kultury), którzy wnieśli do naszego projektu nowy pomysł, mianowicie taniec.”

Tak to się zaczęło. W sierpniu 2018 roku zaczęliśmy pisać scenariusz, tworzyć postacie i wszystko sobie układać. Namalowaliśmy mural, stworzyliśmy film i teledysk. Potem próby … taniec, układ poszczególnych scen, jak wnieść i wynieść scenografię. W pewnym momencie wpadliśmy w panikę, że porwaliśmy się z motyką na słońce. Termin premiery coraz bliżej, a my wszystko mamy w proszku.

Ale jak nie my, to kto  Kosztowało nas to wiele pracy i poświęcenia, ale udało się. Zagraliśmy w Kętrzynie 9 spektakli w trzy dni. Odzew, z jakim się spotkaliśmy przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Publika przyjęła nas bardzo ciepło. Usłyszeliśmy wiele pochwał i komplementów. Bardzo zżyliśmy się ze sobą przez ten czas. Myśleliśmy, że to już koniec naszej przygody…
Okazało się jednak, że Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie chce nas zaprosić, abyśmy wystąpili na deskach prawdziwego Teatru! Z naszym przedstawieniem! Na początku nie wierzyliśmy, to było coś abstrakcyjnego. My, amatorzy na deskach naszego ukochanego Teatru! A jednak była to prawda. Od naszego ostatniego spektaklu minęło 5 miesięcy. I znowu próby, spotkania. Przed wyjazdem do Olsztyna, zaprosił nas Dom Kultury w Reszlu. Zagraliśmy tam dwa spektakle.

Karolina tak wspomina ten dzień: „Możliwość wystąpienia na deskach reszelskiego Domu Kultury była dla nas niesamowitą przygodą. Po niemal półrocznej przerwie mieliśmy okazję wcielić się w role wojennych przyjaciół. Atmosfera była bardzo przyjazna, zostaliśmy ciepło przyjęci przez reszelską publiczność, a przybyli goście docenili nasza ciężka pracę głośnymi oklaskami.”
W Reszlu było bardzo sympatycznie. Cieszyliśmy się z udanych występów, ale już za dwa dni miało spełnić się nasze marzenie. Występ na deskach prawdziwego Teatru! Podekscytowanie sięgało zenitu. W końcu nadszedł ten dzień. Już od rana pakowaliśmy scenografię, stroje i zastanawialiśmy się jak to będzie.

Gdy już weszliśmy do Teatru to okazało się strach ma wielkie oczy. Obsługa Teatru przyjęła nas bardzo ciepło. Nie dali nam odczuć, że jesteśmy amatorami. Zaczęły się przygotowania do spektaklu. Najpierw rozłożyliśmy rekwizyty i ustawiliśmy elementy scenografii, potem stroje, światła, dźwięk, rozkładanie podłogi baletowej, próba. Te kilka godzin minęło naprawdę szybko. Kacper wspomina ten dzień tak: „Wbrew temu, czego się spodziewałem, przed wejściem na deski olsztyńskiego teatru nie czułem stresu, czy strachu, a nutkę ekscytacji. W głębi duszy czułem, że to będzie "ten" spektakl - że wszystko pójdzie dobrze i poradzimy sobie nieważne, co by się nie wydarzyło. I tak właśnie się stało. Nigdy wcześniej nie czułem aż takiej więzi z odgrywaną przeze mnie postacią - w teatrze im. S. Jaracza wręcz się nią stałem. Po raz pierwszy uderzyło we mnie tyle emocji. Magia tego miejsca, czy kształtująca się dojrzałość sceniczna? Nie wiem, ale jednego jestem pewien - to było przeżycie przez duże "P".”

Na 30 minut przed spektaklem, gdy usłyszeliśmy pierwszy dzwonek (tak, taki prawdziwy dzwonek jak przed prawdziwym spektaklem) nagle wszyscy się wyciszyli, skoncentrowali i spoważnieli. Kolejny dzwonek. Zostało 15 min. Ktoś spytał „A jak z publicznością, przyszedł ktoś”. Baliśmy się tego bardzo. Nikt nas w Olsztynie nie zna, nie wie kto my jesteśmy i co i jak gramy. Ale i tym razem się nie zawiedliśmy. Widownia zapełniła się prawie w całości. I w końcu ten trzecie, tak przez nas wymarzony i wyczekany dzwonek. Gramy…

„Gdy pierwszy dzwonek wezwał widzów na przedstawienie, myślałam, że właśnie rozpoczął się jeden z lepszych snów, jakie każdy z nas niekiedy miewa. Ale tak wyglądała moja rzeczywistość. Na własne życzenie. Mogłam być w tamtym momencie gdziekolwiek indziej. Los jednak wybrał. Znajdowałam się w niedużej garderobie, przy scenie kameralnej Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Przygotowywałam się do pierwszego, profesjonalnego przedstawienia!” – tak ten moment wspomina Julia – „Emocje: strach, połączony z rosnącą z minuty na minutę paniką. Uda się, czy się nie uda? Zagramy to, czy tylko przegramy, jak na próbie? Wszystko to tworzyło z moich myśli zbitą, lepką papkę - stres. Jak z tym wygrać? Poszukać wsparcia. Nie jest to trudne, gdy wokół znajdują się osoby jadące ze mną na jednym wózku. Członkowie najcudowniejszego koła teatralnego pod Słońcem - koła Rampa. Ach, te wspólne narzekanie na brak czasu i poszukiwanie zagubionych gdzieś w odmętach przebieralni ubrań - czysta poezja. I co? Udało się? Jasne, że tak! Wraz z pierwszym krokiem postawionym na teatralnych deskach, nasza ciężka praca nabrała sensu. Byliśmy gotowi. Przygotowani jak na wojnę. Bo w środku niej się znaleźliśmy.”

Gdy skończyliśmy grać na moment zapanowała cisza. Publiczność siedzi. Brak reakcji. Nagle zaczęła klaskać jedna, potem druga osoba. Za chwilę dołączyli się do nich następni. Nagle całą publiczność stoi i bije nam brawo. Widzimy łzy w oczach widzów, uśmiech, podniesione w górę kciuki. Jeden ukłon, drugi, zejście. A oni ciągle biją brawo. Wybiegamy. Brawa są jeszcze głośniejsze. Wybiegamy trzeci raz. Adrenalina buzuje nam w głowach. Nie jedno z nas pomyślało, że to sen. Takie brawa otrzymują tylko prawdziwi aktorzy. Ale to nie był sen … to była najlepsza przygoda, jaką w życiu przeżyliśmy.

Po spektaklu Justyna, która oglądał nasz spektakl napisała do nas: „W niedzielę miałam okazję obejrzeć poruszający spektakl „Młodzież ‘44”, w który grali moi przyjaciele z kółka teatralnego. Mimo tego, że oglądałam go już drugi raz, to i tak byłam zaciekawiona i przejęta wydarzeniami, które przedstawiali. Jednak tym razem nie koncentrowałam się już tylko na niesamowitej fabule, ale na aktorach, ich sposobie gry oraz wyrażaniu emocji i poczułam wtedy ogromną radość, że mogę ich znać. Są dla mnie inspiracją, wiele mogłam się od nich nauczyć dzięki temu przedstawieniu, zarówno od granej przez nich grupy przyjaciół za czasów powstania, jak i od nich jako członków Rampy, z którymi mam kontakt na co dzień. Wiem też jak wiele dla nich znaczyło wystąpienie na deskach prawdziwego Teatru i poradzili sobie świetnie. Wspaniale, że udało im się spełnić swoje marzenie i cieszę się, że mogłam być tego świadkiem.”

To był wspaniały czas. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś to powtórzymy Do zobaczenia na następnym spektaklu.

członkowie grupy teatralnej RAMPA

 

Dla nas, jako członków koła teatralnego RAMPA, niesamowicie ważny jest rozwój oraz doskonalenie naszych umiejętności pod okiem aktorów, reżyserów czy choreografów - jednym słowem ludzi doświadczonych, służących radą i pomocą. Dla nas, jako młodych ludzi, aktorstwo jest niezapomnianą przygodą, czasem spędzonym w gronie wartościowych osób, a co ważniejsze - nauką życia. Dopiero grając kogoś innego, odnajdujemy siebie.

Zbiórka, którą widzicie państwo powyżej, pomoże nam w osiągnięciu naszego celu - przeprowadzeniu warsztatów aktorskich, których efekty będziecie mogli podziwiać w kolejnych przedsięwzięciach i spektaklach. Na swoim koncie mamy już kilka spotkań z aktorami Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, gdzie w czerwcu wystawiamy jeden z naszych spektakli, a do tej pory przygotowaliśmy takie przedstawienia jak: "Kandydatki na żonę""Leżałem kiedyś na plecach""Młodzież '44""Sara, Nirwana i Ja""Zołzy""Bajka o dwóch królestwach". Chcemy się kształcić nie tylko jako aktorzy, lecz również jako ludzie, a państwo możecie nam to umożliwić.

 

<klik> wesprzyj nasz projekt <klik>

 

Dziękujemy :) - członkowie grupy teatralnej RAMPA

W ubiegłym tygodniu, w parku rozrywki w Kętrzynie, przy ulicy Poznańskiej odbyły się Finały Powiatowe w siatkówce plażowej chłopców i dziewcząt szkół gimnazjalnych i licealnych.

Wyniki w poszczególnych kategoriach:

 

Gimnazjum chłopcy - 3 miejsce

Bartosz Gotowski i Bartosz Goluch

 

Liceum dziewczyny - 3 miejsce

Aleksandra Ciesielska i Marlena Siergiej

 

Liceum chłopcy - 3 miejsce

Grabowski Filip i Łobodziński Przemysław

 

Gratulujemy i życzymy sukcesów za rok :)

 

Sylwester Gacioch

 

Dnia 22.05.2019 uczniowie klasy 2d2 liceum zostali zaproszeni do MBP na wykład prof. dr hab. Sławomira Buryły z UWM. Pan prof. jest wybitnym znawcą literatury poświęconej Holokaustowi, na spotkaniu opowiadał uczestnikom o pisarzu i publicyście emigracyjnym, więźniu sowieckich „łagrów” - Gustawie Herlingu-Grudzińskim. Wykład uzupełniliśmy oglądając wystawę „Gustaw Herling-Grudziński 1919-2000” zaprezentowaną w Filii Nr 2 -Loża.

Bożena Wójcik-Wasilewska

 

foto: Lidia Misiun MBP

foto: #miasto.ketrzyn

Dzisiejszy dzień był wyjątkowy! Po raz pierwszy w Kętrzynie obyła się Gala Osobowości Kętrzyna 2019. Podczas Gali zostały wręczone nagrody i nominacje w 7 kategoriach. Dodatkowo Burmistrz Miast przyznał 3 nagrody specjalne. Członkowie naszej szkolnej społeczności zostali docenieni przez kapitułę i podczas Gali kilkukrotnie, nasi uczniowie i nauczyciele stawali na scenie. Nagrodę specjalną Burmistrza miasta Kętrzyna otrzymała pani Oliwia Piotrowicz – dyrektorka naszej szkoły. Również nagrodę główną w kategorii Inicjatywa Lokalna Roku otrzymała nasza grupa teatralna „RAMPA” za spektakl „Młodzież ’44 – pamiętamy”.

- „Cieszymy się ogromnie, że zostaliśmy docenieni przez organizatorów dzisiejszej Gali, niemniej jednak nie spodziewaliśmy się, że nasz projekt „Młodzież ’44” wywrze aż taki wpływ na lokalną społeczność. Już sama nominacja była wspaniałym wyróżnieniem - a wygrana to coś, co przekraczało nasze najśmielsze oczekiwania. Dziękujemy serdecznie za miłe słowa - dzięki wszystkim obecnym na Gali, a także naszym wiernym widzom. Widzimy, że nasze działania mają sens. I że możemy działać dalej.

Wśród nominowanych w kategorii Sportowiec Roku znalazła się nasza multimedalistka Ola Łojko (zawodniczka teakewondo). A w kategorii Społecznik roku nominację otrzymał nasz nauczyciel – Jarosław Olejnik. Na scenie mogliśmy również zobaczyć Sandrę Stadnik i Paulinę Prokop, które swoimi wokalnymi popisami okrasiły tegoroczną Galę.

Wszystkim nagrodzonym i nominowanym gratulujemy! Cieszymy, że jesteśmy dostrzegani i doceniani przez włodarzy naszego miasta.

 

 

foto: Miasto Kętrzyn

 

 

foto: Gazeta w Kętrzynie