Szybki dostęp

 

 

Jedną z atrakcji młodzieżowej wymiany Kętrzyn-Wesel jest zwiedzanie niemieckiej szkoły. Daje to możliwość porównania obu systemów edukacyjnych i być może przekonania się, że polskie szkoły wcale nie są takie najgorsze, jak wielu sądzi.

Jeśli ktoś po szkole niemieckiej spodziewa się tabletów dla każdego ucznia, androidów jako nauczycieli i zamiast gazetki, codziennego wydania porannych, szkolnych wiadomości, które można oglądać na plazmach wiszących w każdej klasie, to bardzo się rozczaruje. Tablica z kredą i papierowe zeszyty wcale nie odeszły w niemieckich szkołach do lamusa; wręcz przeciwnie- mają się znakomicie.

Druga sprawa to automaty z napojami. To plus i minus jednocześnie. Niby można szybko dostać coś ciepłego do picia, ale jednocześnie drastycznie zwiększa się liczba szkolnych fotomodelek, których główną ozdobą jest kawa w papierowym kubeczku. Dlatego ich zdjęcia na instagramie można podzielić na dwa rodzaje: "Ja z papierowym kubeczkiem" i "Papierowy kubeczek beze mnie".

Po trzecie, jeśli po kilku latach nauki w naszym ogólniaku, dziewczęta przestały już zaprzątać sobie głowę czymś tak prozaicznym jak otwieranie drzwi, gdyż zawsze znajdzie się ktoś, kto je w tym wyręczy, to w niemieckiej szkole mogłoby nastąpić brutalne zderzenie z tamtejszą rzeczywistością. A raczej z drzwiami. W dodatku czołowe... no cóż, co kraj to obyczaj.

Baquette