Zmęczenie zostało stworzone po to, żeby zregenerować organizm. Nie zawsze „nie chce mi się” jest więc oznaką lenistwa. Czasami należy potraktować je jako informację. A sygnału, że trzeba zadbać o siebie samych, nie powinniśmy ignorować!

„Nie chce mi się”, któremu towarzyszy osłabienie koncentracji, uczucie „zmęczonych oczu”, czyli bolące spojówki, senność, zmniejszenie energii (np. trudniej nam mocniej zacisnąć pięść) to zdecydowanie informacja, że potrzebna jest regeneracja.

Jeżeli natomiast nie mamy wrażenia ogólnego osłabienia i niewyspania, chce nam się uprawiać sporty, wychodzić ze znajomymi i robić inne, przyjemne rzeczy – wówczas mamy do czynienia ze zwykłym unikaniem nieprzyjemnych zadań.

 

Jak robić coś, co jest nudne i niefajne?

Można apelować do własnych, pozytywnych emocji:

  • znaleźć w nudnym zadaniu coś fajnego, poszukać dobrych stron i korzyści,
  • przetestować inny system podawczy wiedzy,
  • wdrożyć system natychmiastowej nagrody – zorganizować sobie formę pochwały za wykonane zadanie,
  • wyznaczyć sobie konkretny czas na wykonanie zadania,

 

Zamiast myśleć o wkuwaniu chemii czy biologii na pamięć, można skupić się na tym, że są to etapy do osiągnięcia długofalowego celu – wymarzonych studiów czy pracy. Dodatkowo można wprowadzić oglądanie tematycznych filmików na YT czy książki tematyczne. Po wykonaniu jakiegoś etapu zadania można z kolei nagradzać się odcinkiem serialu czy czasem na „komórkę”.

 

Planowanie

Sprytne planowanie ułatwia wykonywanie niefajnych zadań. Jest kilka zasad, które podnoszą efektywność działania:

  • najpierw zaplanuj wykonanie zadań, które zajmują max. 15 minut, te dłuższe zostaw na koniec pracy,
  • czynności, które budzą Twój największy opór, zaplanuj na początek dnia, nie zostawiaj ich na koniec,
  • skreślaj wykonane czynności na bieżąco, by obserwować postęp i stymulować układ nagrody,
  • rób przerwy, pij wodę i nie zapominaj o ruchu, ruch poprawia wydajność mózgu.

A jeśli faktycznie jesteś zmęczony – odeśpij, spędź dzień na robieniu niczego. Zadbaj o higienę odpoczynku, by za jakiś czas znów ruszyć galopem do celu.

 

Pozdrawiam

Monika Darmofał-Karanowska