Jesteśmy w szkole! W szkole!!! Nie przed komputerem, nie przed telefonem, nie mamy zajęć online! Póki co nie musimy godzić pracy rodziców z nauką własną! Widzimy się z rówieśnikami. Takimi prawdziwymi! Jest ekstra!

Nowy rok szkolny to nowe wyzwania, także psychiczne. Przede wszystkim trzeba się sobą jakoś nasycić, nacieszyć byciem razem, co może trochę przyćmić cel główny: nauka.

Po takim długim okresie nauki zdalnej i ogólnie pojętej wakacyjnej stagnacji może być ciężko wrócić do galopu. Wrześniowa rozbiegówka nie ułatwia zadania. Jak to zrobić, żeby wyjść z trybu wakacyjnego i wejść w ten szkolny?

To proste! Działaj! Zrób plan. W końcu dobry plan nie jest zły. Jeśli odpowiednio przygotujesz swój plan długofalowy, to nawet taka pandemia nie wytrąci Cię z równowagi.

Aby Twój plan był skuteczny, wybierz sobie cel możliwy do realizacji. Dla ułatwienia zadaj sobie kilka pytań:

  1.  Co dokładnie chcę osiągnąć?
  2. Co to znaczy dobrze, lepiej, bardziej (np. się uczyć)?
  3. Po co to robię?
  4. Czy to możliwe?
  5. Jak sprawdzę, czy jestem na właściwej drodze?
  6. Po czym poznam, że cel został osiągnięty?
  7. Do kiedy to zrobię?
  8. Czego potrzebuję, żeby osiągnąć mój cel?
  9. Co już mam, żeby osiągnąć mój cel?
  10. Co mi przeszkadza w realizacji celu?

Dla przykładu, jeśli Twoim celem jest „dobrze się uczyć” albo „uczyć się lepiej niż w zeszłym roku”, albo „dobrze zdać maturę”, to trzeba ten cel doprecyzować. Co dla Ciebie znaczy „dobrze”? Na średnią 4,0 czy 3,5 też jest ok? A może chodzi o konkretne przedmioty? Jeśli chcesz się uczyć lepiej niż rok temu, to o ile lepiej? Określ to.

Zastanów się, po co to robisz. Dla siebie? Dla rodziców? Żeby dostać się na studia? Żeby być lekarzem/prawnikiem/sportowcem/naukowcem itp.? Ustalenie motywacji to już połowa sukcesu.

Ważne jest też, czy Twoje założenia są możliwe do zrealizowania. Czy dasz radę mieć średnią 5,0? Jeśli nie, to może trzeba ten cel troszkę urealnić? Może 4,5 jest osiągalne, albo oceny z konkretnego przedmiotu lub ze sprawdzianów?

Określenie zasobów też jest istotne. Masz już pewnie dużo, żeby uzyskać średnią 4,0 (czyli o 0,5 więcej niż w zeszłym roku) z uwzględnieniem biologii, chemii i fizyki, z których chcesz mieć 5-kę (bo chcesz dostać się na medycynę po zdaniu matury). Ale fajnie jest nazwać to, czego potrzebujesz: korki z konkretnych przedmiotów, własny pokój do nauki, książki, dostęp do ciekawych wykładów itp. Dobrze jest też wiedzieć, co Cię ogranicza. Jeśli np. lubisz pospać rano, to ekstra sesja z książkami w soboty o 7 jest nie do zrobienia. Pomyśl, co w takim razie jest osiągalne?

No i na koniec czas. Do kiedy to zrobisz? Kiedy zaczniesz? Podziel cel na etapy, które również są mierzalne i osiągalne (np. żadnej pały ze sprawdzianu we wrześniu, żadnego nieprzygotowania zgłoszonego we wrześniu itp.).

Życzę wszystkim udanego roku szkolnego. Jestem pewna, że uda się Wam zrealizować wszystkie plany.

Monika Darmofał-Karanowska