Na pierwsze potwierdzenie swojej teorii Dunbar natrafił, badając liczebność klanów społeczeństw łowiecko - zbierackich. Na drugie - analizując dzieło „Księga Dnia Sądu Ostatecznego", która podawała liczebność angielskich wsi około 1086 roku.

Aby nie zostać posądzonym o odwoływanie się do nieaktualnych danych, uczony postanowił znaleźć także bardziej współczesne przykłady. Odkrył je w wojsku, gdzie liczba żołnierzy w najmniejszej niezależnej jednostce (kompanii), zgadza się z liczbą Dunbara oraz wśród wspólnoty amerykańskich amiszów, którzy zamieszkują tereny Pensylwanii. Na potwierdzenie swojej teorii natrafił też podczas analizy przyczyn sukcesu Billa Gore'a, założyciela firmy Gore-Tex, a także podczas badania liczby świątecznych kartek, które uczestnicy jego badania wysyłali do rodziny i znajomych. A było ich… 150.

Podczas badań okazało się, że w XI wieku angielskie wsie zamieszkiwało ok. 150 osób (sześć wieków później liczba była niemal dokładnie taka sama), tyle samo, ile tworzyło klany. Wspomniane grupy amiszy dzielą się na mniejsze, kiedy liczba członków niebezpiecznie zbliży się do 150, ponieważ amisze uważają, że jeśli liczą one więcej niż 150 osób, nie są w stanie kontrolować zachowania swoich członków wyłącznie poprzez presję grupy.

Dunbar zauważył także, że Bill Gore musiał zdawać sobie sprawę z tej zależności. Kiedy jego firma zaczęła znacząco rozwijać się, uparł się, by stworzyć zupełnie osobne jednostki produkcyjne zatrudniające po ok. 150 pracowników każda. Być może Gore miał już dostęp do danych socjologicznych, które potwierdzają, że firmy zatrudniające pomiędzy 150 a 200 pracowników (lub więcej) cierpią na skutek nadmiernej liczby nieobecności i zwolnień chorobowych.

Wszystkie podane wyżej przykłady zgadzają się z teorią Dunbara, która zakłada, że granicą poznawczą ludzkiego mózgu jest liczba 150. Nie znaczy to oczywiście, że nie jesteśmy w stanie zapamiętać imienia osoby, która zostanie nam przedstawiona jako 151. Słynny antropolog uważa jedynie, że powyżej podanej liczby "nie będziemy w stanie wykorzystać swojej wiedzy na temat zaangażowanych w relację osobników, by zarządzać tymi relacjami". Prościej mówiąc, nie będziemy wiedzieli wystarczająco dużo, by móc przewidywać zachowania danej osoby i na nie wpływać.

Zdaniem Dunbara nasze znajomości przypominają kręgi. Najbliżej nas znajduje się od 3 do 5 osób - naprawdę bliskich przyjaciół, do których możemy się zwrócić w trudnych chwilach po radę, wsparcie albo nawet pożyczkę finansową. Kolejny krąg to dodatkowe 10 osób, a trzeci - około 30 nowych. Co ważne liczba najbliższych jest ograniczona. Jeżeli w "jądrze" pojawi się nowa osoba, ktoś inny musi przesunąć się na dalszy poziom, aby zrobić dla niego miejsce. Ciekawy, zwłaszcza dla osób, które nie utrzymują bliskich kontaktów z rodziną, może być fakt, że najczęściej w kręgu bliskich znajdują się rodzice, ciotki, wujowie czy rodzeństwo - nawet, jeżeli członkowie rodziny nie darzą się przesadną sympatią.

A ty? Ilu znajomych masz na Facebook-u?